małe przyjemności (4)

 Zagubić i odnaleźć się. No tak: w samym zagubieniu się nie ma nic przyjemnego. Zwłaszcza, że droga,która miała być malowniczym szlakiem okazała się być kupą błota,a sam szlak gdzieś zniknął – do tego nie wiadomo w którym momencie. Po długim kluczeniu – to tu, to tam, po dopiero pasterz pędzący owce przez łąkę nieopodal uświadomił mi po pierwsze, że nie tędy droga, po drugie : którędy. I kiedy już wszystko było jasne, kiedy wiadomo gdzie cel – wtedy dopiero pojawiają się te wszystkie fajne emocje wynikające z odnalezienia właściwej drogi. Dobrze jest się odnaleźć. A po powrocie człowiek czuje taką specyficzną błogość – uff – jestem w domu, jest dobrze…

cytat na dziś : LaoTze

gdy odkrywasz, że jesteś w potężnym dole to najlepsze co możesz zrobić, to przestać kopać.

i jeszcze w Ewangelii był fajny cytat o zagubieniu i odnajdywaniu. Ale już niemam czasu szukać, bo się limit netu kończy 😉

0 uwag do wpisu “małe przyjemności (4)

  1. 🙂 Dudi…znam to uczucie. W dodatku żadnego pasterza ani wogóle nikogo nie spotkałam, zeby mi drogę wskazal. I żebym w lesie byla, ale nie. Ja w miasteczku się zgubiłam! Widziałeś miasteczko bez ludzi?! Ale się znalazłam 🙂 Sama w koncu do domu doszłam 🙂

    Polubienie

  2. Joanno -przypomniałaś mi swoim wpisem, jak swego czasu szukałem w Paryżu swojego samochodu 😉

    Entropko – a i owszem, malowniczo było – ale w takich wypadkach wolę zdjęcia …

    Watro – cokolwiek to znaczy brzmi pięknie. Czasami wydaje mi się, że ja tam siebie jeszcze chyba do końca nie odnalazłem … ale to chyba chodzi o to żeby gonić króliczka a nie go złapać? 😉

    Polubienie

  3. dzięki za Dunaj.
    (raz jeszcze to przygotuję – ale nie odpuszczę – może będziesz chciał to raz jeszcze …)

    – dlaczego tak bardzo potrzebujesz samotności? ja na takie wyprawy zawsze organizuję kumpla = chyba to ze strachu
    (przy okazji jesteś bardzo odważny) jak i gdzie tego szukać? u siebie
    Bo ja to podziwiam i wiem że kiedy to nabędę …nie będzie granic – na ten moment tylko zazdroszczę i podziwiam
    ps. z chęcią podejmę małe kroki i małe wyzwania 3-4 dniowe 🙂

    Polubienie

    • Rafi, 1. nie wiem czy „bardzo potrzebuję samotności” – czasami bardzo lubię, czasami bardzo nie lubię. Przy takiej podróży w pojedynkę jest paradoksalnie łatwiej (o ie nie wydarzy się nic nieprzewidzianego 😉 )
      2.odważny? oj tam oj tam – chodzi o to by przekroczyć granicę – jak się ją raz przekroczy to potem wszystko jest normalne (na przykład samotne podróżowanie i wszystko, co się z tym wiąże) – w linkach obok w zakładce „podróże” jest fajne forum podróżników rowerowych – tam to se dopiero poczytasz!
      3. jeśli chodzi o kolejne inicjatywy-dam znać na blogu -jeśli takowe będą 😉 – na razie muszę odchorować ostatnią

      pozdrowienia!

      Polubienie

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *