No i jak tam u Was Blue Monday?? U nas był , ale już się kończy.Samospełniające się przepowiednie mają to do siebie , że się czasem same spełniają – więc lepiej o takich dziwacznych teoriach nie wiedzieć. Jeśli jednak się już wie, że oto dzień jest „najbardziej depresyjny w roku”, to jakimś pocieszeniem jest wniosek, że każdy kolejny dzień będzie lepszy – i niech tak się stanie. 🙂
U Nowego Szefa monday nie był najciekawszy i był dzisiaj taki, jakby go ktoś pogryzł i wypluł. W piątek rano miał zapłacić fakturę dostawcom (w euro) i odłozył sprawę do poniedziałku, a w poniedziałek za tą samą fakturę musiał zapłacić całe 600 zł więcej. A to tylko jedna faktura… w jednym tygodniu. Nie piszę już o kontraktach i innych sprawach… W każdym razie pewien jestem, że każdy importer ma dzisiaj dzień bardzo niewesoły.
Ksiądz kapelan też pewnie nie ma dzisiaj lekko. Bo on ma tak, że z grupą to się świetnie porozumiewa, ale tak indywidualnie – to już gorzej. I chodzenie po kolędzie, to dla niego droga krzyżowa. Ostatnio powiedział jednej pani, że ma piękny uśmiech, a ona na to, że to taki grymas twarzy…
Za to w Wielkim Grajdole wyszło słoneczko i rozświetliło świat za oknem . Temu widokowi, to chyba jednak nie można pomóc:

Ale tam, gdzie byliśmy wczoraj – o tam, to od razu człowiek się czuł inaczej – więc sobie powspominajmy (był tylko spacerek, nie bieganie – bo zwichnąłem nogę w kostce i teraz przez jakiś czas tylko spacerki):

Przy okazji: takiej Sasetki nie ruszają żadne teorie ani różnice kursowe – wystarczy, żeby był pan w pobliżu, coś dobrego w misce i żeby było gdzie pobrykać – i jest pelnia szczęścia. Czasem jej zazdroszczę … 😉
Może już skończę? – w taki dzień nie ma co się rozpisywać – trzeba przeczekać. Tak więc zrobiłem sobie herbatkę, biorę książeczkę, siadam i czekam. Obiecuję, że kolejna notka będzie aż tryskała optymizmem. Będą fajerwerki i tylko pozytywne myślenie.
* * *
Cytat na dziś – Andre Gide:
Zaufaj tym, którzy szukają prawdy. Nie wierz tym, którzy ją znaleźli.
i niech nam dziś zaśpiewa pan Marian jedną z pieśni pana Jaromira:
Ja tam nie wiem, ale przynajmniej ten widok z okna widzi mi się jako całkiem porządnie zakomponowany holender.
Industrialny, to prawda, ale jak na industrialny właśnie tym porządniejszy. I tyle nieba z takiej wysokości żeby było widać, to nie byle co. W Cytrynowym Zakątku wiesz, jak trzeba by się z balkonu wychylać, żeby uzyskać podobny efekt? W dodatku tego balkonu nie ma. I nawet jutro nie będzie, chociaż jutro już wtorek…
PolubieniePolubienie
i tak Bexa pomogła widokowi …. 😉
PolubieniePolubienie
Miałam dziś tyle roboty i nauki, a tak mało czasu, że poniedziałek, taki czy inny, minął mi prawie niezauważalnie… : -) Dziś poniedziałek, tak na serio? Buziaki i pozdrowienia!
PolubieniePolubienie
dzięki Bogu już wtorek 🙂
PolubieniePolubienie
cięzki to był dzień.A i myślałam że ten blu to w przyszły poniedziałek i dopiero w połowie dnia siędowiedziałam że to dziś;)))
A i tak mialam ochotę się zakopać.
Wdech,wydech.Spacer z psem jednak ma swoje uroki;)
PolubieniePolubienie
było, minęło i po bólu – jak t mówią
z psem lubimy tak po 23 – na zakończenie dnia- wtedy jest dobrze i całe napięcie schodzi 🙂
PolubieniePolubienie
bokiem mi wyłazi łazenie z psem po ćmoku;/.Potrzebuję nawet nei słońća a jasności! 😉
PolubieniePolubienie
Korekta, a po prawdzie urealnienie kursu złotego w stosunku do innych walut było nieuniknione, co nie oznacza że wspomniany kurs pozostanie na takim właśnie poziomie jak pozostaje obecnie.
Pozdrawiam z Krainy Loch Ness
PolubieniePolubienie
być może – ale taka korekta dokonuje się w jakimś przedziale czasowym (pół roku, rok) i stopniowo – ten skok miał jednak inne przyczyny
pozdrowienia!
PolubieniePolubienie
fajnie jest się zaprzyjaźnić z psem! tylko to wymaga pracy i wiarygodności – ja z Lili też się kumplujemy;) i widok tez sobie zmieniamy na leśny :)))) a te powitania po pracy…. najpierw Jaś potem Kuba a może na odwrót i zawsze ten kolejny pyszczek , też Lilki uśmiechnięty;) i już jest fajnie i jestem znowu u siebie 🙂
PolubieniePolubienie
tak! i serca też to wymaga i odpowiedzialności, i czasu – ale bilans wychodzi na wieli plus 🙂
PolubieniePolubienie
Mea Culpa ! Nie przeczytałam, PRZESTUDIOWAŁAM zaległości i chylę czoła.
PolubieniePolubienie
Watro -jak miło Cię widzieć – choćby w koentarzu 🙂
PolubieniePolubienie
Monday dla osób pracujących przeważnie jest blue…i tak aż do emerytury. Podobnie jak Ty jestem zmęczony, bo na ostatniej sesyjnej prostej i podobnie jak Ty tęskno mi do przestrzeni, zieleni i spokoju – jak na załączonym przez Ciebie obrazku 🙂
Problemów z nogą współczuję, moja stopa (uszkodzona z niewiadomych nawet mnie samemu powodów i to nomen omen w poniedziałek 😀 ) też dochodzi do siebie…
PolubieniePolubienie
powiedz swojej stopie, że moja noga już w porządku i że ją pozdrawia 😉
PolubieniePolubienie
Moja prawa stopa dziękuje Twojej nodze 😉
Dobranoc!
PolubieniePolubienie
Widok na stację energetyczną WN.
A po pracy napięcie schodzi 🙂
PolubieniePolubienie
Jane – gdy się zbliżyć do okna i spojrzeć w lewo – mamy cmentarz, a lekko w prawo jest huta – czyli, że jest klimatycznie i nastrojowo 😉
PolubieniePolubienie