… smutno. Wczoraj niespodziewanie odszedł nasz świnek Szczepcio. I to akurat wtedy gdy miałem „dzień konia” i musiałem być w pracy od dziewiątej do dwudziestej pierwszej. Żoncia tez pracowała do późna i z odchodzeniem świnki dzieci musiały poradzić sobie same.

Ze świnkami morskimi (które ostatnio nazywają się kawie domowe) jest tak, że one -w ramach instynktu samozachowawczego – bardzo długo nie pokazują że są chore. „Udają zdrowe” -po prostu. Gdy już chorobę widać -często jest za późno. Przerabialiśmy to z Pumpkiem. Teraz powtórka.
Rano zwierzątko dziwnie dyszało, po powrocie dzieci ze szkoły było już bardzo słabe. Jacula z Maćkiem wzięli go jeszcze do weterynarza, dostał dwie kroplówki i pojawiła się iskierka nadziei, ale o osiemnastej Szczepcio już nie żył.
Wieczorem wszyscy żeśmy płakali. Bo jednak wszyscy mocno się ze zwierzątkiem związaliśmy przez te parę lat, poznaliśmy jego charakter, wiele razem przeżyliśmy. Gościł też czaem na blogu: o, na przykład TU, TU a także TU. A jak mocno człowiek jest związany – to wychodzi po śmierci zwierzątka – o choćby przez to, że mu strasznie smutno i że pisze specjalną notkę. Nie piszę już o Zuzi, Maćku i Jaculi. Zwierzoluby zrozumieją.

Szczepcio był taki poważny, stonowany – flgmatyk. Oczywiście, że wyrażał swoje emocje, ale musieliśmy nauczyć się je czytać. Nie lubił żyć poza swoją klatką – zawsze się z tego śmialiśmy – gdy go wypuszczałem nigdy nie chciał czmychnąć, tylko krążył wokół . Klatka stała na podłodze obok grajdoła i zawsze sobie tam w kącie chrumkał i coś przegryzał, przekładał. Po prostu był. Najbliżej był z Maćkiem i z Zuzią.
Rano wziąłem Sasetkę i pojechaliśmy zakopać go na „naszą górkę”, blisko jego starego kumpla Pumpka. Potem zrobiłem to zdjęcie:

Przykro…
PolubieniePolubienie
Oj, smutno…
PolubieniePolubienie
Płacze się po każdym, każdziusieńkim zwierzątku. Mim płakał nawet po mrówkach. I nie jest to oznaką słabości.
Przytulam!
PolubieniePolubienie
dzieckiem będąc płakałem po karpiu… ale, że po mrówkach? to już wyższy stopień wrażliwości 🙂
PolubieniePolubienie
Nic na to poradzić się nie da! Trzeba to jakoś przeżyć i tyle. Wolę o tym nie myśleć.
PolubieniePolubienie
Tez kiedyś miałam świnkę morską. I jeśli ktoś myśli, że po mniejszym stworzonku mniejszy smutek, to jest w błędzie…
Pozdrawiam smutne Zwierzoluby :*
PolubieniePolubienie
dzięki za dobre słowa.. już dochodzimy do siebie
– miałem wyrzucić klatkę, ale wyczyściłem i schowałem,
do tego polubiłem na fb fanpage o adopcji świnek… hmm 😉
PolubieniePolubienie
Wiem coś o tym, ponieważ dzieci miały świnki, chomika, papużki, patyczaki, kota, psa. Został tylko pies. Zwierzoluby tak mają, że przeżywają każde odejście na drugą stronę swoich pupili. Róż , zwierząt wiele na świecie, ale jeśli się opiekujemy, ponosimy odpowiedzialność za to, co oswoiliśmy. I narażamy się na łzy. Przecież jesteśmy ludźmi, więc czujemy. Zasyłam pozdrowienia.
PolubieniePolubienie
Bywa …
PolubieniePolubienie
Na 16 uurodziny dostałem 2 żółwie wodno-lądowe… Szybko musieliśmy się wszyscy nauczyć, jak się takimi zwierzątkami opiekować… Dostawały jedzonko, czasami wypuszczaliśmy je z terarrium (nie uwierzysz, jak te skubańce szybko zaiwaniały na lądzie! 😀 ). O północy potrafiły stukać w szybę, że są głodne… Niby to nie to samo, co pies czy kot, ale człowiek się przywiązuje…
Po kilku miesiącach zaczęły chorować… Pomimo wielokrotnych wizyt u weterynarza, nie udało się ich uratować 😦 Ryczałem straszliwie…
Większy nazywał się Leonardo (po żółwiach ninja), mniejszy był Ferdek (po Ferdku Kiepskim)…
Pochowaliśmy je za krzaczkiem na parkingu.
Współczuję i dobrze wiem, co czujecie teraz.. Ale Szczepcio zawsze już z Wami zostanie, mimo wszystko 🙂 W Waszych sercach…
PolubieniePolubienie
Po ostatnim chomiku w domu płakaliśmy wszyscy równo, aż się zbuntowałam, bo miałam już dość tych płaczów co dwa-dwa i pół roku po każdym małym żyjątku i wzięliśmy kota. Na razie nie myślę, co będzie, na razie jest dobrze.
Trzymaj się Dudi.
PolubieniePolubienie
co będzie lepiej nie myśeć za dużo – tu i teraz się liczy 😉
PolubieniePolubienie
smutna wiadomość bo gdzieś zawsze z nami była i gościła …zainteresowałem się 17 i 19.
człowiek też ma swoją 17;)
Znalazłem kilka interesujących na temat świnek, pewnie kolejne właściciel by dodał od serca!
1. Najstarsza świnka dożyła 15 lat.
2. Świnki potrafią skakać na odległość 30 cm.
3. Świnki morskie maja nieowłosione pole za uszami.
4. Prosiaczki jedzą bardzo dużo siana.
5. Świnki morskie tak jak małpy i ludzie nie produkują same wit. C.
6. Świnki morskie nie posiadają ogona, ale mają kość ogonową, co mówi, że kiedyś miały.
7. Żołądek świnki pomieści około 20-25 ml pokarmu.
8. Młode świnki otwierają oczy 14 dni przed porodem. Co oznacza, że po urodzeniu od razu widzą.
9. Młode rodzą się wykształcone. Po paru minutach po porodzie zaczynają biegać, próbują się myć. Mogą nawet tego samego dnia lub kilka dni po porodzie podjadać mamie stały pokarm.
10. Świnki w naturze żyją w stadach złożonych z jednego samca i z kilkunastu samic.
11. Są najbardziej aktywne w ciągu dnia, ale lubią sobie ucinać drzemki.
12. Język świnek morskich jest bardzo mały. Waży zaledwie 3 gramy.
13. Dla mieszkańców Peru, Ekwadoru,Boliwii i Chile świnki morskie to przysmak.
14. Małe świnki w wieku 3 godzin potrafią już biegać.
15. Mają bardzo czułą skórę, więc robione są na nich eksperymenty w laboratoriach 😦
16. Zaprzyjaźnione z królikami, po dłuższym czasie razem zaczynają je ,,papugować”, tzn. Zaczynają podskakiwać jak króle.
17. Świnki mogą się zaprzyjaźnić tylko z królikami jeśli chodzi o inny gatunek z innymi gatunkami się nie dogadają. (chyba, że będzie to druga świnka morska). Mimo to wspólna klatka nie jest wskazana(królik+świnka).
18. Zęby świnek całe życie rosną. Ścierają je sobie jedząc siano i suchy pokarm.
19. Świnki morskie mogą spać z otwartymi oczkami.
20. Prosiaczki mają po 4 paluszki u przednich łapek i 3 u tylnych.
PolubieniePolubienie
Rozumiem i podzielam Wasz smutek.
To jest wlasnie ta cena ,ktora nam zycie wystawia za milosc do zwierzakow ….
PolubieniePolubienie
dzięki Małgosiu – jakkolwiek by na sprawę nie spojrzeć – jest to cena, którą warto zapłacić 🙂
PolubieniePolubienie
Rafi, no to teraz czas na świnkę – przy takiej orientacji w temacie … 🙂
PolubieniePolubienie
ja już mam dość zwierząt .Odeszło moich kochanych przyjaciół kilkoro kiedyśtam,Czarnusia w sierpniu i serdecznie mam dość.
16 lat razem i nagle NIC.
Jeszcze mam kota i psa ale… już teraz wiem że nigdy więcej.Żale w sercu taki że ach.I co będzie jak mnie przeżyją?
PolubieniePolubienie
oj tam oj tam „nigdy więcej” … w końcu się okazuje, ze jednak jest miejsce – w sercu i w życiu – nigdy nie mów nigdy 🙂
PolubieniePolubienie