Jakoś nie miałem ostatnio powodów do radości. Małe i duże kłopoty oraz tak zwana sytuacja wpłynęły na to że nastrój miałem nieszczególny. Niemniej : żeby wytrwać w postanowieniu niepisania na blogu o kłopotach, napiszę tylko, że owszem pojawiają się.
Ale mam dzisiaj powód do radości, który przyćmił wszystkie braki powodów. Leży przede mną w grajdole a ja się cieszę ogromnie. Powód jest wielki, gruby i taki… majestatyczny. Wygląda tak, a jest prezentem od moich Rodziców:

Radość jest tym większa, że nie ma bliższego mojemu sercu poety niż Czesław Miłosz. Z biegiem lat coraz bardziej go poznaję i coraz więcej odkrywam. Co rusz znajduję jakiś tekst, który jest moją osobistą eureką i przyjmuję go jako swój – czyli taki, który mnie w jakiś sposób określa. Bo poeci mają to do siebie , że ujmują w słowa to, czego do końca – tak logicznie po arystotelesowsku – wypowiedzieć i wyjaśnić nie sposób. I czasem człowiek widzi, że taki poeta wyraził coś, co siedzi w nim bardzo głęboko, a czego nie potrafił do końca wyrazić. Czytając Miłosza co rusz mam takie wrażenie. I wtedy przytulam się do takiego tekstu i mówię „tak!”
Przykładem takiego tekstu jest Jego Traktat teologiczny – dla mnie osobiście najważniejszy tekst, w którym odnajduję swoje poglądy i moją obecną postawę – wobec Boga i świata. Od zawsze ten traktat jest obecny w mojej linkowni, w zakładkach u góry.
Ostatnio kolejna eureka: odkryłem u Miłosza kolejny piękny fragmencik – w późnym wierszu Uczciwe opisanie samego siebie nad szklanką whisky na lotnisku dajmy na to w Minneapolis – fragment, który chyba umieszczę na blogowej stronie głównej. Jak to mówią „w punkt” :
Nie moja wina, że jesteśmy tak ulepieni,
w połowie z bezinteresownej kontemplacji, i w połowie z apetytu.
– i to jest uczciwe opisanie! Czytajcie Miłosza, naprawdę warto! – to pisałem ja Dudi, nad szklanką wina czerwonego, półwytrawnego.
A ja właśnie wertuję Czesława w poszukiwaniu tekstów, które mogłabym podsunąć na konkurs 😀 Do Miłosza trzeba dorosnąć. Zresztą jak do wielu, wielu innych 😀
PS. Wszystkiego najpiękniejszego z okazji urodzin 😀
PolubieniePolubienie
dziękuję ! 🙂
ten z ostatniego akapitu na konkurs dla młodzieży to nie bardzo 🙂 ale na przykład Dar jest super !
PolubieniePolubienie
Mniej więcej podobnie, ale innymi słowami myślę ostatnio o sobie. Tylko nie Miłosz, a Biblia jest inspiracją 🙂
PolubieniePolubienie
🙂
PolubieniePolubienie
Bardzo dobrze Cię rozumiem. 🙂
Przypomniało mi się: „Panie Boże, lubiłem dżem truskawkowy”.:) Miłe wspomnienia.:)
PolubieniePolubienie
„dżem truskawkowy” 🙂 to jest właśnie w Miłoszu fajne, że jest bardzo zmysłowy i duchowy jednocześnie… ludzki, prawdziwy – mędrzec pełen wątpliwości
PolubieniePolubienie
chyba wyślę Ci komplet kieliszków 😉
PolubieniePolubienie
kieliszków ci u nas dostatek, ale i te przyjmiemy 🙂
(a szklankę mam taką specjalną – dostałem na święcie wina )
PolubieniePolubienie
Mam to szczęście, że mam Jego książki z autografem.
„Zamieszkać w zdaniu, które byłoby jak wykute z metalu. Skąd takie pragnienie? Nie żeby kogoś zachwycić. Nie żeby utrwalić imię w pamięci potomnych. Nienazwana potrzeba ładu, rytmu, formy, które to trzy słowa obracamy przeciwko chaosowi i nicości.”
Podzielam zdanie, Miłosz jest ciekawym poetą i warto sięgać po Jego prozę i poezję.
Serdecznie pozdrawiam.
PolubieniePolubienie
z autografem -znaczy, że musiałaś kiedyś spotkać Miłosza? zazdroszczę 🙂
PolubieniePolubienie
Chodziłam na spotkania z Miłoszem, Szymborską, czy Lemem. Spotkania z mądrymi zawsze budują. Kiedyś to inteligencja wytyczała wzorce, wskazówki, pokazywała sens. Obecnie to łże-elita i wykształciuchy, a trendy pokazuje pudełko telewizyjne i politycy.
O, tempora, o, mores.
PolubieniePolubienie
jeżeli chodzi o trendy – w przyrodzie nic nie ginie – nawet wykształciuchy 😉 trzeba tylko czasem bardziej poszukać
po drastycznym ograniczeniu korzystania z mediów państwowych spędzam ostatnio dużo czasu w ninatece -tam się uchowali! 😉
http://ninateka.pl/
PolubieniePolubienie
Job?
PolubieniePolubienie
…..
🙂
PolubieniePolubienie
No wreszcie znalazłem jego wiersz Wtajemniczenie! Ale jego książkę z wierszami wybranymi gdzieś zadziałem… Mam inne, ale to nie o to chodziło…
PolubieniePolubienie
Andy – mam 3 tomy wierszy – chcesz? teraz mi się dublują – staremu blogowemu kumplowi chętnie sprezentuję 🙂
PolubieniePolubienie
Dudi – napiszę maila wieczorem, dzięki
PolubieniePolubienie
Dudi 🙂 Radość Twoja wprost promienieje i w pełni współodczuwam ją tutaj, bo mnie też nic tak nie cieszy jak książka…
A jak Ty piszesz o Miłoszu, to tak jakbym ja czytał księdza Twardowskiego… Uwielbiam tę Jego franciszkańską duchowość i głębokie, nieraz celne refleksje o świecie i człowieku…
Jak najwięcej książek i jak najmniej kłopotów życzę!
A na dzisiaj – WSZYSTKIEGO ZIELONEGO! 🙂
PolubieniePolubienie
Dziękuję Celcie!
Zielony (jak widać) to mój ulubiony kolor 🙂
PolubieniePolubienie